- Zayn !- krzyknęłam, gdy tylko ujrzałam mojego brata. Od razu pobiegłam w jego stronę.
- Olivia!- przytulił mnie bardzo mocno.- Spakowana?- zapytał uśmiechając się.
- Już od wczoraj- pocałowałam chłopaka w policzek i pociągnęłam do mojego pokoju. Zabraliśmy wszystkie moje rzeczy i Zayn udał się do dyrektorki domu dziecka, a ja poszłam się pożegnać ze znajomymi.
- Lucy- zapukałam i weszłam do pokoju jednej z najlepszych tutaj koleżanek.
- Livia, tylko nie mów, że już Cię stąd zabierają- wstała i mnie przytuliła.
- Tak, Zayn właśnie po mnie przyjechał. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że w końcu zamieszkam z nim w domu po naszych rodzicach.
- Wyobrażam sobie jak się cieszysz- powiedziała i zobaczyłam, że płacze
- Lucy, co jest ? Nie płacz!- powiedziałam i znowu ją przytuliłam.
- Cieszę się, że choć Tobie się udało. Będziesz mnie czasami odwiedzać?
No pewnie, że tak ! Tobie też się uda, jesteś kochana osobą- powiedziałam. Przytulałyśmy się tak, gdy nagle weszli moi znajomi. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy, gdy do pokoju wszedł mój brat wraz z dyrektorką.
- Olivio, możesz jechać z Zaynem- po tych słowach rozpłakałam się. Ze szczęścia oczywiście. Czuję, że moje życie się zmieni, że w końcu się jakoś ułoży. Pożegnałam się z każdym i udaliśmy się do wyjścia. Ciężko było mi zostawić to wszystko, ponieważ przywiązałam się z tym miejscem, z tymi wszystkimi ludźmi. Gdy staliśmy przed taksówką, popatrzyłam ostatni raz na ten wielki budynek i powiedziałam" Żegnaj", po czym wsiadłam zamykając za sobą drzwi. Zayn zapakował moje bagaże i usiadł obok mnie. Złapał mnie za rękę i się uśmiechnął. Zrobiłam to samo. Chłopak podał nazwę ulicy i kierowca ruszył.
- Teraz będzie tylko lepiej- wypowiadając te słowa, Zayn ścisnął moją dłoń. Oby było lepiej, musi być.
Gdy tak jechaliśmy myślałam nad tym, jak będzie wyglądało nasze życie. Zayn już od ponad roku nie mieszka w domu dziecka, ponieważ jest pełnoletni i na tym etapie życia, trzeba żyć na własną rękę. Chciał mnie od razu ze sobą zabrać, ale to nie jest takie proste. Trzeba długo czekać zanim zostanie się opiekunem prawnym danej osoby, ale Zayn był wytrwały. Walczył o mnie. Pewnego razu jedna rodzina chciała mnie zaadoptować. Zayn wpadł w taki szał, że płakał i błagał każdego, żeby nie pozwalali im mnie zaadoptować. Teraz jesteśmy razem i nikt nas nie rozłączy.
Zayn pracuje w klubie jako ochroniarz, więc często nie będzie go wieczorami, ale plus jest taki, że nie pracuje codziennie, tylko co dwa, trzy dni, chyba, że ktoś potrzebuje się zamienić. Opowiadał mi często o bójkach jakie dochodzą pomiędzy klubowiczami. O tym, jak sobie z nimi radzą i ogólnie o pracy. Trochę się martwię o brata, bo nigdy nie wiadomo kto wchodzi do klubu. Z moich przemyśleń wyrwał mnie Zayn.
- Jesteśmy na miejscu.
Gdy zobaczyłam nasz dom, to od razu zachciało mi się płakać. Zaczęłam sobie co nieco przypominać, choć bardzo słabo. Wyszliśmy z taksówki, zapłaciliśmy i podeszliśmy do furtki. Duży dom z ogromnym ogródkiem aż się prosił, żeby do niego wejść. Zayn przekręcił kluczyk w drzwiach i otworzył drzwi, zapraszając mnie do środka. Nie mogłam uwierzyć jak tu jest ślicznie. Nawet nie ściągnęłam butów, tylko od razu poszłam zwiedzać dom, w sumie to sobie go przypominać. W salonie było dużo zdjęć i roślin. Kuchnia była wielka, połączona wraz z jadalnią. Łazienka na dole była także duża.
- Wow, Zayn !
- Jak zobaczysz swój pokój, to wtedy powiesz wielkie WOW- złapał moją rękę i zaczął iść po schodach na górę. Stanęliśmy przed drzwiami jakiegoś pokoju. Domyśliłam się, że był moim pokojem.
- Wejdź do środka- jak kazał, tak zrobiłam. Gdy otworzyłam drzwi, myślałam, że śnię. Pokój był pięknie urządzony, dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam, albo jeszcze lepiej. Był w jasnych kolorach. Wielkie łóżko i niedaleko niego toaletka. Zobaczyłam jeszcze dwie pary drzwi.
- Zayn, a co to są za drzwi?- zapytałam
- Zobacz- uśmiechną się i podszedł do jednych a ja za nim. Otworzyłam pierwsze i była to garderoba. Byłam wniebowzięta ! Zawsze marzyłam o garderobie, ale nigdy nie pomyślałbym, że będę ją miała i to taką dużą. Wyszłam z niej i zostały mi jeszcze jedne tajemnicze drzwi. Złapałam za klamkę i ujrzałam przed sobą łazienkę. Śliczną fioletową łazienkę. Była cudowna. Od razu skoczyłam Zaynowi na szyję.
- Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
- Ale nie masz za co dziękować- odpowiedział i zakręcił mną.
- Jak to nie mam za co ! A to wszystko co dla mnie zrobiłeś?
- Jesteś moją jedyną, kochaną siostrą. Czego się dla Ciebie nie zrobi?
- Ale skąd wiedziałeś, że akurat taki wystrój mi się spodoba?
- No właśnie nie wiedziałem, ale wynająłem ekipę, która się tym zajęła i widzę, że im się udało.
- Ale ile to musiało kosztować!
- Pieniądze nie graja roli. Chcę, żebyś czuła się tutaj jak w prawdziwym domu- przytuliłam go i dałam całusa w policzek.
- Pokarz mi swój pokój- powiedziałam, na co Zayn się uśmiechnął i zaprowadził mnie do niego. Był piękny, w ciemniejszych kolorach, ale pasował do niego. Mroczny, jak on sam.
- Chcesz zobaczyć pokój naszych rodziców?
- Oczywiście.
Weszliśmy do pokoju, który był w stanie takim, jaki go zostawili. Nie pamiętam jak on wyglądał, ale nie był remontowany. Łzy napłynęły mi do oczu, jak wzięłam do ręki album ze zdjęciami. Byli tam tacy szczęśliwi. Ja z Zaynem również.
- Jak skończysz, to idź do swojego pokoju, za chwilę przyniosę Ci rzeczy i się rozpakujesz. Później pojedziemy coś zjeść na miasto i do sklepu, kupisz sobie potrzebne rzeczy- powiedział i wyszedł z pokoju. Ja po chwili zrobiłam to samo, zamykając delikatnie drzwi. Weszłam do swojego, gdy Zayn kończył wnosić moje rzeczy.
- No, szybko mała, bo głodny jestem
- Daj mi godzinę- powiedziałam, na co Zayn kiwną głową i zszedł na dół.
Otworzyłam drzwi do garderoby i stwierdziłam, że nie mam tylu rzeczy, żeby zapełnić ją choćby do połowy. Wypakowałam wszystko co miałam, co zajęło mi troszkę ponad godzinę. Nie miałam dużo rzeczy, bo co mógłby mi zapewnić dom dziecka, skoro nie jestem tam sama. Schowałam walizki i zeszłam na dół do Zayna. Oglądał telewizje.
- Jedziemy?
- O Ty już?
- No tak
- Okej, tylko wezmę portfel.
Wyszliśmy i chłopak zadzwonił po taksówkę.
- Dlaczego taksówką. Nie możemy Twoim samochodem?
- No nie bardzo
- Czemu?
- Bo jest w naprawie.
- Aaa, okej.
Nie czekaliśmy długo na taksówkę. Wsiedliśmy do środka i pojechaliśmy do centrum miasta. Weszliśmy do restauracji i usiedliśmy przy stoliku.
- Na co masz ochotę?
- Zayn, nie wiem, nie znam się na tym, nie chodzę po restauracjach. Zamów coś dobrego- chłopak się uśmiechnął i zamówił numerek 10.
Po zjedzonym objedzie wyszliśmy i udaliśmy się do dużej galerii.
- Wybierz sobie jakieś ciuchy i inne pierdoły
- Zayn, ale ja nie mam pieniędzy.
- Ale ja mam, no już, wybieraj.
- Zayn, kurde! Ale to są Twoje ciężko zarobione pieniądze. Nie będę ich wydawała. I tak już sporo na mnie wydałeś, na mój pokój na przykład.
- Jakbym nie chciał, to bym nie zabierał Cię tutaj, tak? A teraz właź do tego sklepu i kup sobie coś.- weszłam, jak kazał. Powybierałam sobie kilka ciuchów i podeszliśmy do kasy. Zayn zapłacił.
- Do jakiego teraz sklepu idziemy?
- Zayn! Czy Ty zgłupiałeś? Wracamy do domu. Już nic nie potrzebuje!
- Ale ja chcę Ci coś jeszcze kupić.
- Ale ja już mówiłam, że to są Twoje pieniądze, Ty na nie pracowałeś i Ty je będziesz wydawał.
- Ale ja jestem teraz Twoim opiekunem prawnym i moim obowiązkiem jest dbać o Ciebie, Tak? Więc nie gadaj głupot, tylko szukaj czegoś fajnego.
- Zayn, ale...
- Idź!
Weszłam do TopShop'u i zakochałam się. Były tu same piękne ciuchy, nie mogłam się napatrzeć. Powybierałam kilka i Zayn też mi coś wybrał i o dziwo podobały mi się te rzeczy. Zapłaciliśmy i wyszliśmy ze sklepu.
- Teraz nic mi więcej nie potrzeba- uśmiechnęłam się obładowana zakupami.
- Na pewno?
- Tak, Zayn. Innym razem tez coś kupię, nie wykupię dzisiaj wszystkiego- powiedziałam śmieją się.
- A nie potrzebujesz wejść do drogerii?
- A no fajnie by było- powiedziałam i udałam się za bratem. Wzięłam różne kosmetyki i inne pierdoły, następnie stanęliśmy w kolejce do zapłaty.
- Zayn, ja Ci naprawdę strasznie dziękuję.
- Nie musisz.
- Ale chcę- uśmiechnął się i ja zrobiłam to samo. Zapłaciliśmy i wyszliśmy ze sklepu.
- Co powiesz na lody? Tylko nie odmawiaj, bo będę smutny- zrobił smutną minę, a ja się zaśmiałam
- No dobrze.
__________________________________________________________________
Mamy pierwszy rozdział!
Wiem, że krótki, ale jest :)
Następny będzie dłuższy ;DD
Podoba się?
Komentujcie, bo komentarze motywują do następnych rozdziałów ;D
Melaa xx.
wtorek, 11 lutego 2014
sobota, 8 lutego 2014
Główni bohaterowie
Olivia Williams
(Lucy Hale)
(Lucy Hale)
Harry Styles
(Harry Styles)
(Harry Styles)
Zayn Williams
(Zayn Malik)
(Zayn Malik)
Emily Carter
(Cailin Russo)
Prolog
Zawsze się zastanawiałam, jak to jest mieć rodzinę. Mamę, tatę, rodzeństwo, z którymi byłabym szczęśliwa. Właśnie... zawsze się zastanawiałam...
Od trzeciego roku życia wraz z moim starszym bratem, Zaynem mieszkamy w domu dziecka, bo nasi rodzice zginęli w katastrofie lotniczej. Praktycznie ich nie pamiętam. Zawsze, gdy o nich myślę mam przed oczami obraz mamy w długich, ciemnych włosach, niebieskich oczach i pięknym uśmiechem. Tatę zapamiętałam podobnie, lecz nie co dokładnie. Wysoki mężczyzna, dobrze zbudowany o dość ciemnej karnacji, ciemnych oczach, krótko ściętych włosach i ten jego uśmiech...
A może ja tak na prawdę ich nie pamiętam? Może obraz w mojej głowie odzwierciedla jedną z fotografii, na której są bardzo szczęśliwi? Mogłoby to być prawdopodobne, ponieważ miałam zaledwie trzy lata jak od nas odeszli. Zawsze, gdy jestem smutna, to Zayn mnie przytula i mówi, że rodzice nie chcieliby mnie widzieć w takim stanie. A co do Zayna- jest dla mnie najbliższą osobą, przyjacielem, rodzicem, po prostu wszystkim co mam. Jesteśmy bardzo zżyci. Mam jeszcze jedną bliską mi osobę- Emily. Znamy się od zawsze. Nasi rodzice się przyjaźnili i mieli lecieć z nimi, tym samym samolotem, który się rozbił, lecz Em się rozchorowała. Teraz mogą zapewnić jej dom, miłość, prawdziwą rodzinę. Cieszę się, że mam kogoś, na kogo mogę zawsze liczyć...
Od trzeciego roku życia wraz z moim starszym bratem, Zaynem mieszkamy w domu dziecka, bo nasi rodzice zginęli w katastrofie lotniczej. Praktycznie ich nie pamiętam. Zawsze, gdy o nich myślę mam przed oczami obraz mamy w długich, ciemnych włosach, niebieskich oczach i pięknym uśmiechem. Tatę zapamiętałam podobnie, lecz nie co dokładnie. Wysoki mężczyzna, dobrze zbudowany o dość ciemnej karnacji, ciemnych oczach, krótko ściętych włosach i ten jego uśmiech...
A może ja tak na prawdę ich nie pamiętam? Może obraz w mojej głowie odzwierciedla jedną z fotografii, na której są bardzo szczęśliwi? Mogłoby to być prawdopodobne, ponieważ miałam zaledwie trzy lata jak od nas odeszli. Zawsze, gdy jestem smutna, to Zayn mnie przytula i mówi, że rodzice nie chcieliby mnie widzieć w takim stanie. A co do Zayna- jest dla mnie najbliższą osobą, przyjacielem, rodzicem, po prostu wszystkim co mam. Jesteśmy bardzo zżyci. Mam jeszcze jedną bliską mi osobę- Emily. Znamy się od zawsze. Nasi rodzice się przyjaźnili i mieli lecieć z nimi, tym samym samolotem, który się rozbił, lecz Em się rozchorowała. Teraz mogą zapewnić jej dom, miłość, prawdziwą rodzinę. Cieszę się, że mam kogoś, na kogo mogę zawsze liczyć...
Witajcie :)
Heej :D
Nazywam się Marlena i mam 17 lat. Moje pierwsze opowiadanie znajdziecie tutaj. Będę pisała dość inaczej niż poprzednio. "Dangerous Angel", to fanfiction, w którym Harry Styles nie jest sławny, jest zwykłym człowiekiem. One Direction w nim nie istnieje, nic nie będzie związane z tym zespołem. Będę się starała dodawać rozdziały w miarę możliwości szybko :D . Jeśli chcecie być informowani o nowym rozdziale, to podajcie mi swoje twittery w komentarzach :) Podpisywać się będę Melaa ;)
Mój twitter : https://twitter.com/1_D_Love_U
Nazywam się Marlena i mam 17 lat. Moje pierwsze opowiadanie znajdziecie tutaj. Będę pisała dość inaczej niż poprzednio. "Dangerous Angel", to fanfiction, w którym Harry Styles nie jest sławny, jest zwykłym człowiekiem. One Direction w nim nie istnieje, nic nie będzie związane z tym zespołem. Będę się starała dodawać rozdziały w miarę możliwości szybko :D . Jeśli chcecie być informowani o nowym rozdziale, to podajcie mi swoje twittery w komentarzach :) Podpisywać się będę Melaa ;)
Mój twitter : https://twitter.com/1_D_Love_U
Subskrybuj:
Posty (Atom)


