sobota, 8 lutego 2014

Prolog

Zawsze się zastanawiałam, jak to jest mieć rodzinę. Mamę, tatę, rodzeństwo, z którymi byłabym szczęśliwa. Właśnie... zawsze się zastanawiałam...
Od trzeciego roku życia wraz z moim starszym bratem, Zaynem mieszkamy w domu dziecka, bo nasi rodzice zginęli w katastrofie lotniczej. Praktycznie ich nie pamiętam. Zawsze, gdy o nich myślę mam przed oczami obraz mamy w długich, ciemnych włosach, niebieskich oczach i pięknym uśmiechem. Tatę zapamiętałam podobnie, lecz nie co dokładnie. Wysoki mężczyzna, dobrze zbudowany o dość ciemnej karnacji, ciemnych oczach, krótko ściętych włosach i ten jego uśmiech...
A może ja tak na prawdę ich nie pamiętam? Może obraz w mojej głowie odzwierciedla jedną z fotografii, na której są bardzo szczęśliwi? Mogłoby to być prawdopodobne, ponieważ miałam zaledwie trzy lata jak od nas odeszli. Zawsze, gdy jestem smutna, to Zayn mnie przytula i mówi, że rodzice nie chcieliby mnie widzieć w takim stanie. A co do Zayna- jest dla mnie najbliższą osobą, przyjacielem, rodzicem, po prostu wszystkim co mam. Jesteśmy bardzo zżyci. Mam jeszcze jedną bliską mi osobę- Emily. Znamy się od zawsze. Nasi rodzice się przyjaźnili i mieli lecieć z nimi, tym samym samolotem, który się rozbił, lecz Em się rozchorowała. Teraz mogą zapewnić jej dom, miłość, prawdziwą rodzinę. Cieszę się, że mam kogoś, na kogo mogę zawsze liczyć...

2 komentarze:

  1. Zapowiada się ciekawie ;)
    Czekam na rozdział 1 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm. Prolog jest obiecujący. Nie mogę się doczekać Zayna w roli opiekuńczego brata.
    Czekam na nexta i zapraszam też do mnie http://temptation-harrystyles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń