Zawsze się zastanawiałam, jak to jest mieć rodzinę. Mamę, tatę, rodzeństwo, z którymi byłabym szczęśliwa. Właśnie... zawsze się zastanawiałam...
Od trzeciego roku życia wraz z moim starszym bratem, Zaynem mieszkamy w domu dziecka, bo nasi rodzice zginęli w katastrofie lotniczej. Praktycznie ich nie pamiętam. Zawsze, gdy o nich myślę mam przed oczami obraz mamy w długich, ciemnych włosach, niebieskich oczach i pięknym uśmiechem. Tatę zapamiętałam podobnie, lecz nie co dokładnie. Wysoki mężczyzna, dobrze zbudowany o dość ciemnej karnacji, ciemnych oczach, krótko ściętych włosach i ten jego uśmiech...
A może ja tak na prawdę ich nie pamiętam? Może obraz w mojej głowie odzwierciedla jedną z fotografii, na której są bardzo szczęśliwi? Mogłoby to być prawdopodobne, ponieważ miałam zaledwie trzy lata jak od nas odeszli. Zawsze, gdy jestem smutna, to Zayn mnie przytula i mówi, że rodzice nie chcieliby mnie widzieć w takim stanie. A co do Zayna- jest dla mnie najbliższą osobą, przyjacielem, rodzicem, po prostu wszystkim co mam. Jesteśmy bardzo zżyci. Mam jeszcze jedną bliską mi osobę- Emily. Znamy się od zawsze. Nasi rodzice się przyjaźnili i mieli lecieć z nimi, tym samym samolotem, który się rozbił, lecz Em się rozchorowała. Teraz mogą zapewnić jej dom, miłość, prawdziwą rodzinę. Cieszę się, że mam kogoś, na kogo mogę zawsze liczyć...
Zapowiada się ciekawie ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na rozdział 1 :D
Hmm. Prolog jest obiecujący. Nie mogę się doczekać Zayna w roli opiekuńczego brata.
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta i zapraszam też do mnie http://temptation-harrystyles.blogspot.com